środa, 9 czerwca 2010

MASŁO MAŚLANE

Obiektywna PRAWDA to ILUZJA, którą należy zrozumieć i przysposobić jako narzędzie urabiania rzeczywistości w akcie twórczym. To co aktualnie stabilizuje SENS naszego życia może się wypalić, dlatego błędem jest przywiązywać się do meta-idei zdobiących nasz dzisiejszy sztandar. Jeszcze większą pomyłką jest ambiwalentny stosunek do wierzeń tymczasowych. Droga środka to UNIWERSALNA NAUKA wszystkich znanych modeli teoretycznych, dlatego pamiętajmy o RÓWNOWADZE - cokolwiek ona znaczy :)

piątek, 23 kwietnia 2010

MISTYCYZM

Znakomita część ludzkości jest zainteresowana i dąży do przeżywania jedności i zarazem nieskończoności bytu. Jest wiele recept jak ów stan osiągnąć.
Cała ta pokurwistyka posiada sens pod warunkiem, że nadamy temu zrównoważony i zdystansowany charakter. Iniekcja niezliczonej ilości teorematów jest nieszkodliwa, jeżeli uplasujemy nasze zaangażowanie gdzieś pomiędzy fundamentalizmem a nihilizmem. Odlatując w meta-światy podczas czytania najbardziej wysublimowanych poematów mistycznych, należy pamiętać aby potem starannie wygasić rozżarzony umysł. Dlaczego? Owszem. Można sobie tłumaczyć że nieskończenie mały punkt jest bardziej lub mniej istotny jak nieograniczona przestrzeń, ale bardziej adekwatnym modelem jest zbiór cech wspólnych obu tych jakości.

poniedziałek, 22 marca 2010

NAWYKI

Indywidualny system nawyków stanowi o charakterze i sile ego. Mniej lub bardziej świadomie kultywujemy nasze nawyki każdego dnia. Niektóre można ograniczyć i ostatecznie wygasić, inne pozostaną z nami na zawsze. Po oddychaniu, najsilniejszym nawykiem jest niewątpliwie jedzenie. Dostęp do pożywienia nie jest tak wolny jak np: do powietrza, dlatego sporo energii życiowej poświęcamy zabezpieczaniu zaplecza gastronomicznego. Człowiek to istota twórcza a potrzeba jedzenia odwodzi go co jakiś czas od aktu kreowania swego życia na rzecz niższej potrzeby. Dobrze jest w tej sytuacji nadać wysoką wartości czynności jedzenia i raczyć się wyrafinowanym smakiem pysznych dań. Alternatywą może być również jedno lub kilkudniowa GŁODÓWKA. Jest to ciekawa próba odpowiedzi na pytanie – czym jest jedzenie i jak bardzo jesteśmy od niego uzależnieni: fizycznie i psychicznie. Głodówka to również doskonała sposobność na intymne spotkanie z samym sobą. Kiedy umysł nie jest zaangażowany w metabolizm,pojawia się wiele ciekawych refleksji oscylujących wokół podstaw bytu. Percepcja się wyostrza i jesteśmy w stanie rozumieć więcej. Głodówkę i to co jej towarzyszy możemy przyjąć jako ciekawą próbę zrozumienia natury nawyków.

niedziela, 21 lutego 2010

FRAKTAL

Poszukiwanie prawdy to aktywność praktycznie nie mająca końca. Zagłębiając się w relacje uczeń i nauczyciel, w jednym z jej wariantów odkrywamy, że nauczyciel to ten, który jest przekonany że wie coś więcej. Uczeń natomiast to ten, który myśli że ten drugi posiadł prawdziwą wiedzę. Zależność ta istnieje wyłącznie dzięki obserwatorowi obu tych uczestników - czyli autora tego tekstu. Czy TY jesteś kolejną odnogą fraktala?

poniedziałek, 18 stycznia 2010

30 KAPELUSZY

Niedziela rano. Świat pod grubą warstwą śniegu. 11.00 początek podróży. Ja i Pani K. W poszukiwaniu punktu zaczepienia zbliżyłem się do półki z książkami – po przewertowaniu grzbietów wyciągnąłem eseje Hakima Beya. Po próbie znalezienia czegoś wyjątkowego zreflektowałem że to STRATA czasu. Potrzebne jest coś bardziej namacalnego, żywego. Dopada nas klaustofobia. Ściany nas ograniczają. Ubieramy się i wybiegamy z domu. Dokąd jechać? Po krótkim namyśle wybór pada na położoną nieopodal cerkiew. Niedziela, tak więc odprawiana jest liturgia(msza prawosławna). Społeczność prawosławnych jest hermetyczna i wszyscy się znają(przynajmniej z widzenia), i natychmiast wychwytują, że jesteśmy agentami obcego wywiadu. Nie napisałem wcześniej, że liturgia była odprawiana w rogu świątyni – tam niewielkie grono parafian postanowiło umieścić przestrzeń świętego rytuału. Dzięki temu część pod głównym ołtarzem była chwilowo rozsakralizowana. Wykorzystaliśmy to ażeby przyjrzeć się boskim manifestacjom w postaci pięknych ikon. Mając wątpliwości czy aby przypadkiem nie wchodzę z butami w życie innych pytam się krzątającego się tam wikariusza(czy jak on się tam się nazywa nie wnikam) czy mogę wejść na podest żeby przyjrzeć się Bogu z bliska?
Ale nie zawieszajmy się na jednym temacie. 12.30. Wybiegamy z arki Noego czyli z brzucha wieloryba a tu zima i szybko z powrotem w stronę bazy. Po drodze nachodzą mnie wizje rytuałów, które odbywały się w kulturach archaicznych, gdzie posługiwano się enteogenami. Stan nagrzybienia zwłaszcza jeżeli WYDARZA SIĘ on po raz pierwszy to moment podwyższonej sugestywności i można wtedy dogodnie INICJOWAĆ młodego członka plemienia do dojrzalszych ról społecznych.
13.00. Po drodzę odwiedzamy babcię, która jest już bardzo PODESZŁYM wieku. Tutaj w głęboki sposób doświadczam nauki o PRZEMIJALNOŚCI. Babcia jest jej efemerycznym pomnikiem.
Następna stacja -> DOM. Dalszą część podróży osadzamy w intymnej atmosferze kuchni-gdzie rozkładamy się na sofce. 14.00. Zapalamy sziszę i palimy melona. Zaczynamy rozważania. Temat: Co nas ogranicza w życiu. Szczera rozmowa w towarzystwie muzyki Izraela. Pani K. zanurzyła się w sferę nieświadmowści i wyciągnęła stamtąd kilka Jej nieznanych faktów. Potem nastąpiło jeszcze jedno znaczące wydarzenie ale tutaj zasłaniam ekran kurtyną. Dziękuje za uwagę. Pozdrowienia z PODRÓŻY.

środa, 23 grudnia 2009

KINO

Wyobraźnia jest wszechmogąca. Problem pojawia się w momencie kiedy pragniemy podzielić się naszym konglomeratem wrażeń. Pomocna jest sztuka, a zwłaszcza multidyscyplinarne kino. Błyskotliwy film wytwarza potężne pole mocy - podobne do talizmanu. Sugestywny przekaz, poparty poetyckim wyrazem i spójną magiczną formą zasiewa płodne ziarna w naszym umyśle. Język filmowy, tak jak literatura, poszerza nasze środki wyrazu w projekcji naszych idei i uczuć. Obserwacja świata jest również wzbogacona przez wielopoziomowy filtr zbudowany podczas kontemplacji dzieła filmowego. Jednym słowem - sztuka czyni nas innymi ludźmi. Pytanie - czy lepszymi? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.

piątek, 11 grudnia 2009

MAGIA

Mówiąc o ogólnym rozwoju człowieka nie można pominąć jego twórczych dążeń. Warunki życia ludzkości nieustannie się zmieniają. Co chwila powstaje kolejna luka w mentalnej aktywności, która jeżeli nie zostanie wypełniona przez pełne mocy indywiduum, może się to odbić frustracją niespełnionych mas. Mogłoby się zatem wydawać, że wyznaczanie nowych kierunków wiąże się z dużą odpowiedzialnością za innych. Zastanówmy się czy to nie jest zbyt wielkie uproszczenie. Większość populacji zaangażowana jest w iluzoryczną grę EGO. Standard zatwardziałego egoisty to przypisywać sobie zasługi, natomiast upatrywać przyczyn wszelkich niepowodzeń "na zewnątrz". Jeżeli tak to czy warto zastanawiać się nad utylitarnością rzucanych idei, skoro tak czy inaczej element losowy sprawi czy przyniosą one trwały pożytek. Spełnienie nadaje sens. Reszta wydarza się niezależnie.